Translate

niedziela, 2 czerwca 2013

Jak wędrujemy na ten świat

A było to tak:
jestem w mroku, jest mi coraz ciaśniej.
Moje plecki dociskają się do ściany.
Coraz bardziej i bardziej.
Dookoła jest szaro...
Coś się dzieje.

Boję się, ale wędruję dalej i dalej.
Czasem muszę się trochę przekręcić,
gdy moja główka nie mieści się w przejściu.
Moje serduszko bije prędko.
Co to będzie?!

Nagle robi się jasno.
Jakieś nieznane twarze,
czyjeś oczy patrzą na mnie,
ktoś coś szybko mówi.
A więc to już,
jestem na miejscu.
Koniec siedzenia w brzuszku mamy.
Trochę szkoda...
Ale za to ile miejsca!
 
Tylko gdzie jest moja mama???
Ktoś bierze mnie i kładzie
na mięciutkim, ciepłym
i przyjaznym miejscu. 
Pachnie mamą...
I słyszę znowu bicie mamy serca.
Jak dobrze...

Jeśli chcesz, opowiem ci kiedyś
jak mama mnie po raz pierwszy przytuliła.
A tata trzymał za rączkę...



Mama Agnieszka

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz